Erlich Denhoof

Żak

Description:

Chudy, drobny człek. Wygląda jakby się bał własnego cienia.

Bio:

Na początek sierociniec Mariemburg A.D. 2500 przyniosła mnie jakaś służka jaśnie pana -sypnęła z sakiewki i odeszła. Nie dożywienie i trudne warunki startu dały mi lichą posturę i mało siły. Pozostałe dzieciaki wykorzystywały to przewagę często i brutalnie. Najbardziej takich trzech łobuzów.
W końcu po wielu siniakach i ukrywaniu rozrób przed czcigodnymi siostrami polubiliśmy się na całe życie. Ale pewne rzeczy się nie zmieniają ciągle dostaje od nich wpierdol niby ćwiczą moją odporność.
Z bystrym umysłem szybko nauczyłem się czytać i rachować . Siostry widziały dla mnie przyszłość w przeciwieństwie do reszty. Toteż posłały do szkółki parafialnej, którą całkiem nieźle ukończyłem. Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli (szczególnie trzech kolegów) poszedłem na studia, sponsorzy wybrali mi kierunki a jakże prawo i sztuki wyzwolone głównie medycyna. Nabywana wiedza bardzo szybko zaczęła się przydawać. Po 2 latach wyjechałem do Alddorfu na dalsze studia. Tam ni z gruszki ni z pietruszki odezwał się do mnie nijaki Denhoof i zaprosił na całonocną pogawędkę. Potem przyjął mnie na swój dwór i nauczył obchodzenie się z ludźmi wyższych sfer. Sielanka nie trwała długo, dobieranie się do kuzynki Denhofa i gmeranie w wypchanych okazach przeróżnych pokracznych bestii nie spodobało się właścicielowi. Musiałem wiać, ale zainteresowanie zwierzakami zostało (ach ten piękny gryf). Powróciłem do Marienburga załatwiając sobie referencje z uczelni. Tam spotkałem starych kumpli …

Erlich Denhoof

WARHAMMER wlodekwilkos